<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<!-- If you are running a bot please visit this policy page outlining rules you must respect. http://www.livejournal.com/bots/ -->
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:lj="http://www.livejournal.com">
  <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils</id>
  <title>miss april's creatives</title>
  <subtitle>April</subtitle>
  <author>
    <name>April</name>
  </author>
  <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/"/>
  <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom"/>
  <updated>2008-10-01T11:41:42Z</updated>
  <lj:journal userid="14252396" username="miss_aprils" type="personal"/>
  <link rel="service.feed" type="application/x.atom+xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom" title="miss april's creatives"/>
  <link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/"/>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:9777</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/9777.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=9777"/>
    <title>chorość</title>
    <published>2008-10-01T11:41:42Z</published>
    <updated>2008-10-01T11:41:42Z</updated>
    <category term="herbatka"/>
    <category term="kawa"/>
    <category term="chora"/>
    <content type="html">Soł.&lt;br /&gt;Stwierdziłam u siebie chorość. I zwiałam z lekcji za przzwoleniem rodzica. Fajnie, nie?&lt;br /&gt;Poza tym wszystko jest jak najbardziej normalnie. Czytam sobie tego Fausta i myślę, jak tu sobie ułatwić życie, napisać tekst pojednkowy i oduzależnić się od kawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To ja wacam chorować.&lt;br /&gt;I pić herbatkę malinową. XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:9476</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/9476.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=9476"/>
    <title>meme tagowe</title>
    <published>2008-09-30T07:27:06Z</published>
    <updated>2008-09-30T07:27:22Z</updated>
    <category term="meme"/>
    <content type="html">Dopadła mnie &lt;span class='ljuser ljuser-name_verity_agnes' lj:user='verity_agnes' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://verity-agnes.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://verity-agnes.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;verity_agnes&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasady:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1. Post these rules.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Each tagged person must post 8 things about themselves on their journal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. At the end, you have to choose and tag 8 people.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to lecim...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jestem kolekcjonerką cukrów i herbat. Zawsze jak jadę za granicę, to zabieram z kawiarni, barów, restauracji co tylko się da. Mam już 2 pudełka herbat i z 5 pudełek cukrów. W różnych wymiarach i kolorach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Nie widać po mnie, ale uwielbiam jeść. Ciągle jem, bo ostatnio non stop jestem głodna. Odbije się w przyszłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Zamierzam zostać pisarką. Bestsellerów rzecz jasna. Ciekawe tylko, czy mi się uda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. W młodości jeździłam na LSMy czyli na Letnią Szkołę Magii. Dla fanów Harry'ego Pottera. Poznałam masę ludzi i przyznam się, że trochę tęsknię za tamtymi czasami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Mam parę groźnych nałogów. Pierwszym jest Dean Winchester, drugim Jensem Ackles, a trzecim pobocznym są sny z jego udziałem XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Kocham koty i uwielbiam jeździć konno. A jak nie wyjdzie mi z pisaniem, to się zajmę jazdą zawodową, wyjadę do Ameryki i założę własne ranczo (tylko niekomu ani słowa, bo ojciec by mnie zabił)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Nie umiem chodzić na szpilkach. Nawet na takich centymetrowych. Zawsze mam wrażenie że się wywalę a po pół godzinie chodzenia nie czuję nóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Bóję się jeździć windą (co mój tata zawsze podle wykorzystuje) i nieznosze oglądać horrorów. Bo po prostu nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiejsze ofiary to: &lt;span class='ljuser ljuser-name_me_scarlett' lj:user='me_scarlett' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://me-scarlett.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://me-scarlett.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;me_scarlett&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_lea_ne' lj:user='lea_ne' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://lea-ne.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://lea-ne.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;lea_ne&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_issunia' lj:user='issunia' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://issunia.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://issunia.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;issunia&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_cynamonka' lj:user='cynamonka' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://cynamonka.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://cynamonka.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;cynamonka&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_magda2em' lj:user='magda2em' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://magda2em.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://magda2em.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;magda2em&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_iirunia' lj:user='iirunia' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://iirunia.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://iirunia.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;iirunia&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_k_kwadrat' lj:user='k_kwadrat' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://k-kwadrat.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://k-kwadrat.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;k_kwadrat&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span class='ljuser ljuser-name_aleks_sandra' lj:user='aleks_sandra' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://aleks-sandra.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://aleks-sandra.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;aleks_sandra&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;.</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:9244</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/9244.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=9244"/>
    <title>la vita mia czyli tańce i inne rzeczy</title>
    <published>2008-09-27T17:51:06Z</published>
    <updated>2008-09-27T17:52:57Z</updated>
    <category term="taniec"/>
    <category term="szkoła"/>
    <category term="hip hop"/>
    <category term="tenis"/>
    <content type="html">No c&amp;oacute;ż mam powiedzieć: nowa szkoła praktycznie mnie wykańcza, ale tym lepsze jest życie. Nareszcie czuję się jak człowiek. I niestety zaniedbuję lj-a. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wog&amp;oacute;le, to zaczęłam tańczyć. Tak, właśnie. Konkretniej, to hip hop, chociaż wszyscy m&amp;oacute;wią, że powinnam zająć się tańcem towarzyskim aldo baletem. Ale na przek&amp;oacute;r opinii publicznej (do tego doszła jeszcze ta cała fascynacja tym, jak tańczą ci wszyscy przystojni faceci... mrrr!) postanowiłam oddać się hip hopowi. No i powiem wam jedno: ten taniec bywa bolesny. &lt;br /&gt;Po pierwsze, jak wr&amp;oacute;ciłam z pierwszej lekcji miałam takie zakwasy, że szkoda gadać. W ten czwartek poszłam zobaczyć, jak to się tańczy w zespole u koleżanki i wyszłam z nowymi siniakami, tym razem na plecach, bo robiliśmy przewroty w tył. Ale warto było XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A og&amp;oacute;lnie coraz lepiej dalę sobie radę. Kondycja mi się poprawia. Z lekcji na lekcję zaczynam wracac do dawnej formy, w szczeg&amp;oacute;lności jeśli chodzi o tenis. No, jak się ma zab&amp;oacute;jczo przystojnego trenera i na dodatek zpotyka się zab&amp;oacute;jczo przystojnych facet&amp;oacute;w na kortach, notabene dawnych znajomych, to aż sama przyjemność! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to tyle. W zasadzie, zaczynam zycie od nowa. Nowe liceum, nowa tożsamość (zdązyłam już zaliczyć jedną szaloną imprezę) i w rezultacie czuję się jak nowo narodzona. I nie szkodzi, że cisną w szkole XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;P.S. Zmieniłam asortyment ikonek. Wszystkie, opr&amp;oacute;cz jednej, z SPNu. I wszystkie obłędne!&lt;/em&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:8962</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/8962.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=8962"/>
    <title>przenosiny</title>
    <published>2008-08-29T12:35:03Z</published>
    <updated>2008-08-29T12:35:03Z</updated>
    <category term="pogoda"/>
    <category term="przenosiny"/>
    <category term="egzamin"/>
    <category term="liceum"/>
    <category term="filozofia"/>
    <category term="deszcz"/>
    <content type="html">Przeniosłam się do innego liceum. Jakoś nie czuję różnicy... A rozpoczęcie w poniedziałek, niech to XD&lt;br /&gt;No, ciekawe jak będzie. Mam nadzieję, że nie zjedzą mnie pierwszego dnia. Minus przenosin jest taki, że pod koniec października będę musiała zdać egzamin komisyjny z filozofii, bo u siebie w starym liceum nie miała filozofii w pierwszej klasie.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Damn.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No. A poza tym, u mnie leje. Zapowiada się nieciekawie...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:8719</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/8719.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=8719"/>
    <title>Pojedynkowa prośba</title>
    <published>2008-08-14T09:42:37Z</published>
    <updated>2008-08-14T09:42:37Z</updated>
    <category term="prośba"/>
    <category term="pojedynek"/>
    <content type="html">Wiecie, co robić. Bom troszkę spragniona i lekko zawiedziona brakiem odzewu.&lt;br /&gt;*patrzy ślicznymi oczkami kota ze Shreka*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mirriel.ota.pl/forum/viewtopic.php?f=11&amp;t=8579"&gt;http://mirriel.ota.pl/forum/viewtopic.php?f=11&amp;t=8579&lt;/a&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:8610</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/8610.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=8610"/>
    <title>Urodziny</title>
    <published>2008-07-28T08:17:26Z</published>
    <updated>2008-07-28T08:17:26Z</updated>
    <category term="siedemnastka"/>
    <category term="życzenia"/>
    <category term="szok"/>
    <category term="urodziny"/>
    <category term="prezenty"/>
    <content type="html">Były wczoraj i jakoś nie było czasu nic napisać. Skończyłam 17 lat i czuję się troszeczkę staro. Ale zdecydowanie nie wyglądam na mój wiek.&lt;br /&gt;Dziękuję z całego serca &lt;span class='ljuser ljuser-name_rysiaczek' lj:user='rysiaczek' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://rysiaczek.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://rysiaczek.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;rysiaczek&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; za piękny tort i życzenia. To był szok (i nadal jest).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najgorsze we wsztstkim jest to, że życzenia złożyło mi sześć osób: mój brat (z samego rana, obudził mnie, ale to przecież słodkie, że się wysilił), mama z tatą (liczy się jako jedna osoba, bo nie dostałam od nich prezentu), babcia (wręczyła mi kasę), moja przyjaciółka, Indis (z Mirriel, którą ledwie znam, ale to było strasznie miłe) no i &lt;span class='ljuser ljuser-name_rysiaczek' lj:user='rysiaczek' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://rysiaczek.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://rysiaczek.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;rysiaczek&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. (trafisz na moją złotą listę XD).&lt;br /&gt;I tak się zastanawiam, gdzie podziała się reszta?? Mój jeden przyjaciel, który siedzi gdzieś za granicą, moja koleżanka ze szkoły. Właściwie, to złożyłam życzenia sama sobie, więc nie jest to dużą stratą, ale mimo wszystko, mogłabym dostać więcej życzeń. (egoistka ze mnie). No, ale 17 lat to przecież POWAŻNY wiek, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A prezentów nie dostałam żadnych. Mam dostać laptopa od taty, nie wiadomo tylko kiedy i czy wogóle go będę miała. W każdym razie nie odczuwam jakiejś przemożnej chęci posiadania prezentów. Zastanawiam się, czy to zdrowo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja się nie czuję zdrowo. Ani inaczej. Czy osiemnastka też będzie tak wyglądać?&lt;br /&gt;(mam nadzieję, że nie. Bo na pewno zrobi imprezę XD).</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:8443</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/8443.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=8443"/>
    <title>Remont</title>
    <published>2008-07-12T16:25:33Z</published>
    <updated>2008-07-12T16:25:33Z</updated>
    <category term="remont"/>
    <category term="porządki"/>
    <category term="wakacje"/>
    <content type="html">U mnie w pokoju. Właśnie się zakończył. Jak zrobię zdjęcie, to pokażę.&lt;br /&gt;Zła strona remontu to oczywiście to, że wszystko musiałam umyć, włącznie z kabelkami... Ech, a teraz muszę jeszcze wszystko poustawiać i posegregować, wyrzucić zbędne papiery...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Nienawidzę tego robić.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym pada i nie ruszam się z domu przez kolejny tydzien. Cholera. Nawet nie czuję, że mam wakacje.</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:8101</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/8101.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=8101"/>
    <title>...</title>
    <published>2008-07-03T11:09:28Z</published>
    <updated>2008-07-03T11:09:28Z</updated>
    <category term="nic"/>
    <category term="szkoła"/>
    <category term="nudy"/>
    <category term="spn"/>
    <content type="html">Przepraszam. Zaniedbałam się lekko, ale też i lekko w życiu nie miałam.&lt;br /&gt;Obiecuję poprawę, naprawdę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, u mnie nic nowego. Tradycyjnie nie byłam na zakończeniu roku szkolnego, więc teraz będę musiała gnać przez pół miasta do mojej szkółki.&lt;br /&gt;I boli mnie głowa mimo tego, że nic nie piłam i jestem wstrzemięźliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie jest po prostu nudno. Został mi tylko SPN za który w końcu, ale to W KOŃCU muszę się wziąć.</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:7552</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/7552.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=7552"/>
    <title>Rzym</title>
    <published>2008-04-25T13:37:43Z</published>
    <updated>2008-04-25T13:37:43Z</updated>
    <category term="życie"/>
    <category term="rzym"/>
    <category term="szkoła"/>
    <category term="ja"/>
    <category term="spn"/>
    <content type="html">Kocham to miasto i jadę tam na tydzień na majówkę. Nic dodać, nic ująć. Po prostu bosko. Tylko proszę, nie zabijcie mnie z tego powodu. Szkoła dała mi w kość i teraz nie chce mi się żyć, ale takie wycieczki przywracają mi na jakiś czas chęć do życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, u mnie nic nowego. Troszkę zaniedbałam LJa, bo nic mi się nie chciało. Oglądałam sobie SPNa (już drugi sezon, HA!) i tak jakoś mi zleciało... Nie uczyłam się nic, oprócz historii oczywiście. W końcu doszłam do wniosku, że po cholerę mi ten przedmiot, jak ja nie wiem, gdzie ja chcę na studia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i planuję jeszcze wakacje. Oprócz tego, że planuję nie robić nic, to zaplanowałam sobie jeszcze większe lenienie się, więc na robotach we Framcji (jak w tamtym roku) to mnie nie znajdziecie XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz wybaczcie, idę sobie spać, potem napiszę jakiegoś ff, bo mam takiego wena, a potem pojadę sobie na tydzień i ostatecznie oleję szkołę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HOWGH!</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:7321</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/7321.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=7321"/>
    <title>Nici i coś</title>
    <published>2008-03-29T14:27:38Z</published>
    <updated>2008-03-29T14:27:38Z</updated>
    <category term="filmy"/>
    <category term="nici"/>
    <category term="coś"/>
    <content type="html">Nici ze wszystkiego. Mój pojedynek wciąż nie wisi, ja mam zwalony weekend, bo musiałam wcześniej wyjść z imprezy i żałuję, a brat jest wredny. Jednym słowem, świat to zuo. Czy wy czasem też tak nie macie?? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie jestem jednak sama. Poza tym, to ja już nie mogę. Moje liceum też jest zue, a co!&lt;br /&gt;Tak właściwie, to piszę bez sensu. Pluszenko już nie występuje, Joubert zajął drugie miejsce (HA!), ale to mnie nie pociesza, bo to dawno było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To idę się żalić dalej. Może poprawi mi to humor. Może jednak odżyję, jak zobaczę Step Up 2 - The Streets czy jak to się tam nazywa. Film w każdym razie. Brakuje mi rozrywki. :)</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:6958</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/6958.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=6958"/>
    <title>Chorowitość to moje drugie imię</title>
    <published>2008-03-20T18:07:19Z</published>
    <updated>2008-03-20T18:07:19Z</updated>
    <category term="ucho"/>
    <category term="spn"/>
    <category term="chora"/>
    <content type="html">No i okazało się, że jednak mam zapalenie. Nie ucha, ale jakiegoś stawu przy żuchwie czy coś. Czuję się w sumie normalnie, ale momentami to ucho naprawdę boli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nie poszłam do szkoły i nie pójdę. Ha! Byczę się i nic nie robię, czyli doskonalę się w tym, co i tak umiem do perfekcji. Pytanie, czy można lepiej... Sprawdzę przez święta XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden minus to taki, że koleżanka z drugim sezonem spnu też chora. No i wcięło mi Deana na cały głupi tydzień... Niech to!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę chorowac dalej XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:6407</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/6407.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=6407"/>
    <title>Ucho</title>
    <published>2008-03-14T14:53:37Z</published>
    <updated>2008-03-14T14:53:37Z</updated>
    <category term="ucho"/>
    <category term="polski"/>
    <category term="Cień Wiatru"/>
    <category term="pisanie"/>
    <content type="html">Ucho mnie boli. Tak mocno, że aż się z lekcji zwolniłam. Życzcie, żeby to nie było nic poważnego, bo jak to będzie zapalenie, to się załamię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wogóle to jestem załamana, bo koleżanka, która ma drugi sezon SPNu jest chora. A ja tutaj wariuję, bo nie mogę sobie nic obejrzeć. Grrr!&lt;br /&gt;I nie spojlerujcie, buagam, co tym bardziej się zabiję. Jutro coś skrobnę, jak mnie ucho przestanie boleć i napiszę cholerną recenzję z polskiego. &lt;i&gt;Cienia Wiatru&lt;/i&gt;, który czytałam przez cały tydzień. Znowu. Żeby jakaś pani zobaczyła, jak piszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak piszę? Na razie nie piszę, a jeśli już, to nie bardzo XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:6041</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/6041.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=6041"/>
    <title>SPN</title>
    <published>2008-03-07T13:53:12Z</published>
    <updated>2008-03-07T13:53:12Z</updated>
    <category term="szaleństwo"/>
    <category term="spn"/>
    <content type="html">Muahahahaha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie nie ma już nadziei. Nawróciłam się. I zginęłam.&lt;br /&gt;KoHam Deana i KoHam Sama.&lt;br /&gt;KoHam Deaaana XD XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*tuli*&lt;br /&gt;*i wie, że jest szalona*&lt;br /&gt;*opętana??*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*idzie po drugi sezon. Teraz. Już. Zarasssss!*</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:5812</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/5812.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=5812"/>
    <title>świnie i jeże</title>
    <published>2008-02-20T20:07:53Z</published>
    <updated>2008-02-20T20:10:19Z</updated>
    <category term="świnia"/>
    <category term="angielski"/>
    <category term="geniusz"/>
    <category term="jeż"/>
    <content type="html">&lt;p&gt;Czyli co się działo dzisiaj na angielskim. Z moim udziałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M: Co to znaczy "hog"?&lt;br /&gt;PANI: [lekka konsternacja]. Coś jakby jeż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[chwilę później]&lt;br /&gt;B: Ale ja miałem kiedyś grę "Hog cośtam (nie zapamiętałam nazwy) i to było o takich świniach.&lt;br /&gt;JA: Nieee, ale &lt;em&gt;takich&lt;/em&gt; świniach?&lt;br /&gt;B: No, miały ogonki, kręcone i wogóle...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[cisza w czasie której klasa kontempluje świnki z ogonami]&lt;br /&gt;PANI: Ale hog to nie może być świnia, tylko jeż.&lt;br /&gt;JA (w przypływie geniuszu): No to może świnia z kolcami?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(a później okazało się, że hog to taka amerykańska świnia. Znaczy w slangu.)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:5511</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/5511.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=5511"/>
    <title>parę pytań retorycznych</title>
    <published>2008-02-15T17:42:45Z</published>
    <updated>2008-02-15T17:42:45Z</updated>
    <category term="pytania"/>
    <category term="dzień kota"/>
    <category term="polski"/>
    <category term="walentynki"/>
    <content type="html">&lt;p&gt;Może nie do końca, ale wszystko sprowadza się do jednego.&lt;br /&gt;Zacznę może od początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wróciłam do szkoły, dostałam zawału pracy. W sumie to nawału, ale zawał się wlicza. 4 klasówki w tym tygodniu plus parę kartkówek i straszne perspektywy na kolejny tydzień. Ponadto, 95 tez Lutra zminimaliznowane do trzydziestu nie są pociechą, bo na kolejnej lekcji polskiego albo się wkurzę i przywalę tej babie albo odpadnie mi ręka i trafię do psychiatryka. Może przesadzm, ale fakt jest faktem i pani Czajko z polskiego dyktuje nam niemozliwe do nauczenia się ilości informacji, które sa zupełnie bez sensu. Ja się zastanawiam, czy w tym wypadku moja matura z polskiego (uwaga: rozszerzonego) ma sens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wczoraj były walentynki, ale co mi tam.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;A przedwczoraj był dzień kota. Wiedzieliście? Nie miałam pojęcia.&lt;br /&gt;Ide mu złożyć życzenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:5128</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/5128.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=5128"/>
    <title>You've got to be kidding</title>
    <published>2008-02-06T21:00:56Z</published>
    <updated>2008-02-06T21:00:56Z</updated>
    <category term="ha"/>
    <category term="zgon"/>
    <category term="meksyk"/>
    <category term="chora"/>
    <content type="html">Więc... wróciłam. Ha. Tyle, że nie takie: ha. &lt;br /&gt;Ani nawet ha, ha, ha. &lt;br /&gt;Bo byłam o krok pójścia dzisiaj do szkoły, ale na szczęście się nie udało. Buahahaha. No więc właśnie to jest to ha. &lt;br /&gt;... &lt;br /&gt;Ale nadal czuję się podle. Wróciłam wczoraj o pierwszej w nocy i co? Kompletnie wykończona, zmarnowana i schorowana i nawet nie opalona. Byłam dosłownie o włos od śmierci. Ale zły los może się cieszyć, bo jutro mam na &lt;font size="3"&gt;8:00 &lt;br /&gt;Właśnie, 8:00. &lt;br /&gt;&lt;/font&gt;I nic nie jestem w stanie zrobić, bo jutro pójdę i umrę na miejscu. To będzie mój koniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Meksyku było w porządku. Tylko, że każdy normalny człowiek nie powiedziałby, że było "w porządku", tylko genialnie albo jeszcze lepiej. No, ale ja tam zachorowałam. Dwa razy na zatrucie pokarmowe. Nie wiem czym, chyba powietrzem, ale zachorowałam. I się nie opaliłam, bo musiałam siedzieć w pokoju modląc się, żeby przeżyć i jakoś wrócić do domu i nie poczuć się tylko gorzej w samolocie.&lt;br /&gt;(aha, lot trwał 9 godzin, a potem 9 czekałam na lotnisku w Amsterdamie na samolot do Warszawy, a potem 2 leciałam i 3 jechałam do domu).&lt;br /&gt;No więc wogóle się nie opaliłam, nie wiem, dlaczego chorowałam i szczerze mówiąc, to tam nawet padało. Co wcale nie zmienia faktu, że w Meksyku było fajnie, tylko miałam że tak powiem przejścia.&lt;br /&gt;"Przejścia". Dobre.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Nie, nie próbuję być ironiczna. Tylko nad sobą płaczę, bo zmiana czasu zrobiła ze mnie roślinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż no dobra, trochę się opaliłam. Taka blada nie jestem.&lt;br /&gt;Ale jednak. Nie trzeba było mi tak zazdrościć, chociaż samego faktu bycia można było. Ja też się cieszę, bo było naprawdę ciepło i słonecznie. I był piasek. Ale żadnych przystojnych animatorów, niestety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę przygotować się psychicznie na jutro.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;*zgon*</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:5038</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/5038.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=5038"/>
    <title>Mexico</title>
    <published>2008-01-19T19:00:02Z</published>
    <updated>2008-01-19T19:03:22Z</updated>
    <category term="kocham"/>
    <category term="ferie"/>
    <category term="meksyk"/>
    <content type="html">Tak, właśnie. Po odejściu na tamten świat ze względu na przejścia, które przeszłam w&amp;nbsp;tym tygodniu żyję i mam się dobrze. Całe szczęście, chociaż tak naprawdę czuję się lekko wyzuta. Ale kto narzeka, gdy ma przed sobą wspaniałą perspektywę wyjazdu do Meksyku? &lt;br /&gt;No ja nie XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przepraszam wszystkich za to, że jadę. Mówię poważnie. &lt;br /&gt;Bo jadę na 2 tygodnie i nie mam zamiaru wracać. Wogóle, no ale już są bilety na powrót, więc.... &lt;br /&gt;Niech żyją ferie. Kocham ten czas. I Meksyk. I was też kocham, chociaż może trochę mniej. &lt;br /&gt;No, żartowałam. Kocham bardziej :* &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Trzymajcie się mocno i cieszcie się feriami (jeśli macie). Jeśli nie, też się cieszcie.&amp;nbsp;Podeślę trochę wirtualnej opalenizny. XD &lt;br /&gt;I błagam, nie zabijajcie mnie.&amp;nbsp;Chociaż na razie:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia za dwa tygodnie!&amp;nbsp;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:4694</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/4694.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=4694"/>
    <title>między tym i tamtym</title>
    <published>2008-01-10T11:16:34Z</published>
    <updated>2008-01-10T11:16:34Z</updated>
    <category term="pasjans"/>
    <category term="santana"/>
    <category term="paranoja"/>
    <category term="samopoczucie"/>
    <category term="spn"/>
    <category term="chora"/>
    <content type="html">Szczerze mówiąc, to żyję sobie zawieszona między dwoma światami. Nie, żebym narzekała, ale trochę dziwnie się czuję, gdy zaczynam myśleć, jak bardzo to wpływa na moją psychikę.&lt;br /&gt;Domyślcie się.&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, nic nowego. Symujuję chorą, żeby być jeszcze bardziej chorą niż jestem, gram po nocach w pasjansa i słucham Santany. Na razie dałam sobie spokój z czekoladą, bo mam na razie dosyć. W sumie wszyskiego, i wiem, że bredzę, bo mam temperaturę, o której jeszcze pewnie nie wiem, ale to nie szkodzi. Ważne, żeby się nie załamać, a jak na razie mi się to udaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I poważnie przymierzam się do obejrzenia SPNu. Pierwszego sezonu jak na razie, ale to już coś. Trzymajcie za mnie kciki i módlcie się, żebym to przeżyła.&lt;br /&gt;Mówiąc "to" mam na myśli nie tylko dzisiaj, ale też ten cały rok. I polski. I mak. I paranoiczne sny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(chyba się boję...)&lt;br /&gt;Pozdrawiała rodzinę&amp;nbsp;z wyżyn szaleństwa,&lt;br /&gt;April</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:4412</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/4412.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=4412"/>
    <title>poświątecznie</title>
    <published>2007-12-30T11:08:05Z</published>
    <updated>2007-12-30T11:08:05Z</updated>
    <category term="nic"/>
    <category term="myślenie"/>
    <category term="łóżko"/>
    <content type="html">Hm. &lt;br /&gt;Całe to zamieszanie jakos stanęło w moejscu. Czuję się, jakbym była czymś w rodzaju myślącej rośliny. Na dodatek ciągle myślę w bardzo egzystencjalny sposób. Chyba za dużo filmów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jest dobra wiadomość. Rodzice wyjechali sobie na sylwestra. I nie ma ich ani dzisiaj ani justro ani wczoraj XD&lt;br /&gt;A tymczasem ja mogę pomyśleć, co pomoże mi wrócić do życia. Prace domowe nie pomagają, bo nie mogę się zmusić. Nie chce mi się iść na tenisa, bo za zimno. Nawet coś takiego jak wstanie z łóżka jest niepotrzebne. Zupełnie. No bo w końcu i tak znowu się do niego położę, prawda?&lt;br /&gt;To się nazywa logiczne myślenie.&lt;br /&gt;Ha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę posłać łóżko. I pozbyć się tego "nieżycia". I jednak dochodzę do wniosku, że święta&amp;nbsp;są przygnębiające, zwłaszcza gdy nie ma sie planów na Nowy Rok.&lt;br /&gt;Znaczy: ma się. - mianowicie leżenie przed telewizorem.&lt;br /&gt;Taaak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*idzie się zabić*&lt;br /&gt;&amp;nbsp;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:4191</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/4191.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=4191"/>
    <title>Co dostałam od Mikołaja</title>
    <published>2007-12-26T11:39:58Z</published>
    <updated>2007-12-27T13:19:19Z</updated>
    <category term="ipod"/>
    <category term="johnny depp"/>
    <category term="prezenty"/>
    <category term="szaleństwo"/>
    <category term="czekoladki"/>
    <content type="html">&lt;p&gt;No więc dostałam dużo. To znaczy, wcale nie tak dużo, bo oczywiście brat dostał więcej, ale ja mam prezenty nie do przebicia XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;1. iPod!!!&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Buahaha, marzyłam o takim. Czarny, piękny i idealny! Mam teraz ci robić. A niedawno odkryłam, że ma też GRY. I ma PASJANSA.&lt;br /&gt;Muahahahahahaha!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2. Książka "Cień Poego"&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ktoś czytał "Klub Dantego" Matthew Pearla? No to właśnie jest jego druga książka. "Klub Dantego" wymiata, a na razie akcja zapowiada się nieźle. Szkoda tylko, że pisane jest dziwnym językiem. Takim grzecznym i starym. Typu: Postanowiłem więc pójść do niego i zakomunikować, że przyszła depesza z Paryża. Nie sądziłem jednak, że nie zastanę Petera w kancelarii. Jak się później okazało, wyszedł na obiad".&lt;br /&gt;Bla bla bla... Tych bardziej dziwnych zdań z porąbaną stylistyką nie pamiętam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;3. Druga książka, "Omerta".&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Taak. Ojciec Chrzestny to jest książka, a ta też niczego sobie. Poczytamy, zobaczymy, bo się też fajnie rozwija XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4. Szafeczka na biżuterię.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Taka fajna, rozkładana. Mała i nie wiem, czy mi w czymkolwiek pomoże, bo babci chodziło pewnie o to, żebym miała porządek chociaż w niżuterii. I mam wrażenie, że ta szafeczka niewiele mi pomoże...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;5. Pieniądze.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Mówi samo za siebie XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;6. Mydełko. A właściwie to dwa.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jedno takie zapachowe: jest śliczne, takie pomarańczowe. Aż mi szkoda zużyć. Drugie kupiła babcia (no tak...) do cery. Niby jest takie niepodrażniające. Tego to się &lt;em&gt;boję&lt;/em&gt; zużyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;7. Belgijskie czkeoladki.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jestem w niebie!&lt;br /&gt;I, cholera, została już tylko połowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;8. "Merci" do kompletu.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jak zjem te belgijskie, to te długo nie poleżą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;9. I teraz najlepsze.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="2"&gt;KALENDARZ&amp;nbsp;Z JOHNNYM DEPPEM.&lt;br /&gt;&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;Ja nie wiem, skąd mój ojciec to wytrzasnął, ale tego to chyba nikt nie przenije!!&lt;br /&gt;(nie wszystkie zdjęcia są piękne, ale to nic.)&lt;br /&gt;A w przyszłym roku będzie... niech pomyślę.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Brad Pitt?&lt;/em&gt; XD XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej grzechów nie pamiętam :)&lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:3847</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/3847.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=3847"/>
    <title>szał na święta</title>
    <published>2007-12-23T14:12:59Z</published>
    <updated>2007-12-25T15:26:03Z</updated>
    <category term="gotowanie"/>
    <category term="cholera jasna"/>
    <category term="zmywanie"/>
    <category term="chowam się"/>
    <category term="szaleństwo"/>
    <category term="adresy"/>
    <category term="święta"/>
    <content type="html">Tak, tak.&amp;nbsp;Nastał świąteczny szał od którego&amp;nbsp;NIKT nie jest w stanie uciec.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Nawet ja, sprytna młoda kobieta, która potrafi zniknąć w domu pełnym rozentuzjazmowanych i przejętych ludzi. &lt;br /&gt;Tyle że w tym roku to mi się chyba nie udało... zaszyć z książką gdzieś.&amp;nbsp;Dranie, znaleźli mnie. &lt;br /&gt;GRR! &lt;br /&gt;&amp;nbsp;Zostałam zmuszona do sprzątania w moim pokoju (bałam się tego przez cały rok. I słusznie...). Naprawdę, nie wiem, dlaczego nikt nie rozumie, co to znaczy "artystyczny nieład"? Osoby wrażliwe tak po prostu mają, no! &lt;br /&gt;I wogóle to po co sprzątać, skoro po dwóhc dniach ja przedziwnym sposobem i tak przemieniam pozrądek z powrotem w artystyczny nieład, hm? &lt;br /&gt;No, ale nieważne. Dobrze, że nie muszę gotować XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, święta są ogólnie dziwne. Ja wolę sobie spokojnie posiedzieć i pomyśleć... Na przykład o tym, że potem trzeba będzie zmywać (i pewnie to ja będę to robić). I nikt się tym nawet nie przejmie, bo ja przecież od tego nie umrę. No nie, nie umrę. &lt;br /&gt;Ale będę za to nieszczęśliwa. O. &lt;br /&gt;(jak teraz myślę o tym zmywaniu to od razu mi gorzej...) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, tak poza zmywaniem. &lt;br /&gt;Chyba się wkurzę. I to zaraz. I nie chodzi o święta, tylko o kogoś, kto próbuje mnie zmusić do wygrzebania adresu osoby, o której najchętniej to bym zapomniała. Po cholerę mojej przyjaciółce adres, skoro pewnie i tak ten drań, który złamał nam obu serca (jej serce w miłości, mi serce ogólnie, bo go nie kochałam).&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Możecie mi wyjaśnić ten fenomen? Bo ja już nie wiem, co mam myśleć, do cholery jasnej. &lt;br /&gt;Tak wiem, w święta się nie przeklina. &lt;br /&gt;Albo ja za dużo myślę, albo niektórzy są po porstu nienormalni... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym optymistycznym akcentem kończę. Spróbuję się schować tak, żeby mnie nie zlaleźli XD &lt;br /&gt;*chowa się z przebiegłym uśmiechem na ustach*</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:3802</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/3802.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=3802"/>
    <title>Nareszcie - ŚWIĘTA! XD</title>
    <published>2007-12-20T19:20:52Z</published>
    <updated>2007-12-26T18:06:46Z</updated>
    <category term="poirot"/>
    <category term="polski"/>
    <category term="zagubiony pokój"/>
    <category term="święta"/>
    <content type="html">&amp;nbsp;Chyba jestem strasznie zmęczona. &lt;br /&gt;Udało mi się przeżyć tydzień testów i czuję się jak zwycięzca. Tylko co robić, jak żyję a nie do końca wiem, co się wokół mnie dzieje? &lt;br /&gt;(wypić kawę, która na mnie nie działa?) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech. Przepraszam, plotę. &lt;br /&gt;Na razie nowych wieści nie mam. W polskim jest tak zwany zastój, bo się nic nie dzieje. Teoretycznie tylko - bo w praktyce to wróciliśmy do epoki kamienia łupanego. Brr, ja nie wiem, jak zdam maturę, jak tej całej Czajko nie zmienią. &lt;br /&gt;*boi się. naprawdę...* &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No tak. A teraz w ramach świąt idę oglądać telewizję. Bo dzisiaj miałam ostatni dzień nauki w tym roku (łiiiiiiiiiiiiiiii!) i jutro mam tylko wigilię klasową, na którą można w sumie nie iść XD &lt;br /&gt;Niech żyją święęęta!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ide oglądać "Zagubiony pokój" na jedynce (buahaha!) a potem Poirota (muahahahahahah!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:3533</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/3533.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=3533"/>
    <title>...</title>
    <published>2007-12-15T18:42:41Z</published>
    <updated>2007-12-23T14:16:35Z</updated>
    <category term="faceci są beznadziejni"/>
    <category term="polski"/>
    <category term="filozoficznie"/>
    <category term="zmęczenie"/>
    <category term="paranoja"/>
    <content type="html">Jestem zła i zmęxzona. To jest chyba wynik tego, że w przyszłym tygodniu zostanę wykończona klasówkami i&amp;nbsp;poprawami klasówek.&amp;nbsp;Jak na mój gust, to 6 testów w tygodniu to troszku za dużo. &lt;br /&gt;No, ale może ja się mylę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba nie mam siły opisywać tego całego teatru, który odstawiła nam pani Czajko w piątek, czyli ta polonistka, która już dawno powinna być na emeryturze. I jakoś nie chce odejść. Ale się uśmiałam w piątek. XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba zaczynam mieć lekką paranoję. Zastanawiam się nad wysłaniem kartek świątecznych do przyjaciela, który w pewnym sensie złamał mi serce (nie, tu nie chodziło o miłość, raczej o priorytety i zaufanie oraz jego skandaliczne postępowanie, ale to naprawdę dłuższa historia), zjedzeniem na raz całego opakowania małych mikołajków(to było ryzykowne, kupowanie aż TRZECH opakowań),&amp;nbsp;przegotowania wreszcie brokuł (w końcu muszę zrobić obiad)&amp;nbsp;i/lub przypaleniu herbaty(jeszcze mi się to nie udało, ale wszystko przede mną). Oraz nad tym, czy&amp;nbsp;ja jakoś przetrwam ten zbliżający się tydzień. I jak na razie doszłam do wniosku, że niekoniecznie. &lt;br /&gt;No i jeszcze mam dosyć moich kolegów z klasy. W tym momencie zaczynam przeklinać samą siebie, że nie wyglądam na strasznie zaspaną codziennie, bo może wtedy by ich to&amp;nbsp;odstraszyło. Ale NIE. &lt;br /&gt;Dlaczego faceci portafią być tacy beznadziejni, kiedy ja chcę poznać wreszcie kogoś&amp;nbsp;normalnego?? &lt;br /&gt;... &lt;br /&gt;Ale w moim mieście chyba takich nie ma. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może by tak&amp;nbsp;jakieś małe wakacje? Na przykład na Karaiby? &lt;br /&gt;*marzy.....*&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:3102</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/3102.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=3102"/>
    <title>Ach, kolejne :)</title>
    <published>2007-12-12T16:10:50Z</published>
    <updated>2007-12-26T11:23:22Z</updated>
    <category term="historia"/>
    <category term="disney"/>
    <category term="awards"/>
    <content type="html">Tak, tak. &lt;br /&gt;Oszalałam. &lt;br /&gt;Bo wiecie, ja koHam Disneya. I kreskówki. &lt;br /&gt;I robienie takich rzeczy jak startowanie w konkursach na najlepsze avatary też. I wygrywanie w takich konkursach jeszcze bardziej. Trzecie miejcsa się wliczają XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="ljcut" text="dowód na trzecie miejsce tu"&gt;&lt;img alt="" src="http://i131.photobucket.com/albums/p281/disneyhush/banners/81_3.png" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Fajnie, prawda? :)&lt;br /&gt;Heh. Ja to się chyba lubię chwalić XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jest jeszcze ta cała sprawa z moją polonistką, ale to dłuuga historia. Ja muszę mieć ten weekend żeby ją ee... ogranąć. No. Więc czekajcie na wstrząsającą relację&amp;nbsp; z zakresu mojej edukacji. I dobra ogółu. (mówię poważnie, ogół jest bardzo ważny, a szczególnie dobro).&lt;br /&gt;Ale cała sprawa i tak jest dziwna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę uczyć się historii.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;(tak, tak, poszła i już nie wróciła, bo zasnęła.)&lt;br /&gt;To w takim razie... idę spać XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:miss_aprils:3060</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://miss-aprils.livejournal.com/3060.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://miss-aprils.livejournal.com/data/atom/?itemid=3060"/>
    <title>meme?</title>
    <published>2007-12-09T08:47:45Z</published>
    <updated>2007-12-26T18:08:14Z</updated>
    <category term="meme"/>
    <category term="jestem zua"/>
    <content type="html">Podpatrzone u paru osób:)&lt;br /&gt;Wyszło mi, że jestem... strasznie zła. &lt;br /&gt;XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table width="500" style="border:1px solid black; background-color:white; color:black;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;img src="http://triggur.org/dearsanta/santa.gif"&gt;&lt;font size="6"&gt;Dear Santa...&lt;/font&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;b&gt;Dear Santa,&lt;/b&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;This year I've been busy!&lt;br&gt;&lt;br&gt;In May I bought porn for &lt;span class='ljuser ljuser-name_magda2em' lj:user='magda2em' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://magda2em.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://magda2em.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;magda2em&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;font size="-3" color="gray"&gt;(10 points)&lt;/font&gt;.  Last Thursday on a flight to Pakistan, I stole the emergency flight information card &lt;font size="-3" color="gray"&gt;(-40 points)&lt;/font&gt;.  In January I turned &lt;span class='ljuser ljuser-name_juana_a' lj:user='juana_a' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://juana-a.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://juana-a.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;juana_a&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; in for running naked in the mall &lt;font size="-3" color="gray"&gt;(3 points)&lt;/font&gt;.  In April I committed genocide... Sorry about that, &lt;span class='ljuser ljuser-name_k_kwadrat' lj:user='k_kwadrat' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://k-kwadrat.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://k-kwadrat.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;k_kwadrat&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;font size="-3" color="gray"&gt;(-5000 points)&lt;/font&gt;.  Last month I invaded Iraq, broke it, and couldn't glue it back together before Mom got home &lt;font size="-3" color="gray"&gt;(-1012 points)&lt;/font&gt;.  &lt;br&gt;&lt;br&gt;Overall, I've been &lt;b&gt;naughty&lt;/b&gt; &lt;font size="-3" color="gray"&gt;(-6039 points)&lt;/font&gt;.  For Christmas I deserve &lt;b&gt;a moldy sandwich&lt;/b&gt;!&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;blockquote&gt;Sincerely,&lt;br&gt;miss_aprils&lt;/blockquote&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;br&gt;&lt;form action="http://triggur.org/dearsanta/"&gt;Write your letter to Santa!  Enter your LJ username:&lt;input type="text" name="uname" size="20"&gt;&lt;input type="submit" value="Write Santa!"&gt;&lt;/form&gt;</content>
  </entry>
</feed>
